70 lat i ani chwili w miejscu. O Bibliotece Pedagogicznej w Łosicach

Siedemdziesiąt lat to wystarczająco długo, by kilka razy zmienił się świat wokół biblioteki. Zmieniły się szkoły, sposób uczenia, dostęp do informacji, technologie, przyzwyczajenia czytelników. Zniknęły katalogi kartkowe, pojawiły się katalogi internetowe, komputery, smartfony, media społecznościowe i sztuczna inteligencja. Kiedy w 1956 roku powstawała Biblioteka Pedagogiczna w Łosicach, jej zadanie było konkretne i bardzo praktyczne: pomóc nauczycielowi zdobyć potrzebną książkę, znaleźć literaturę fachową, przygotować się do lekcji i uzupełniać wykształcenie. Dziś potrzeby są inne, ale sens tej pracy pozostał zaskakująco podobny. Nadal chodzi o to, żeby człowiek, który czegoś szuka, nie został ze swoim pytaniem sam.

Początki były skromne. Biblioteka działała przy Wydziale Oświaty i Kultury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, nie miała własnego lokalu, a książki przechowywano w urzędowych szafach. W 1960 roku księgozbiór liczył 1976 woluminów, a z placówki korzystało 138 zarejestrowanych czytelników. Bibliotekarz nie siedział jednak wyłącznie za biurkiem. Jeździł na konferencje rejonowe, przygotowywał zestawy literatury, prezentował nowości, sprowadzał książki z innych bibliotek. W późniejszych latach potrzebne publikacje wysyłano czytelnikom pocztą. Dziś trudno sobie wyobrazić, że dostęp do jednej książki mógł wymagać tylu zabiegów. W tamtych realiach była to jednak codzienność i bardzo konkretna pomoc dla nauczycieli pracujących z dala od dużych ośrodków akademickich.

Biblioteka rosła razem ze swoim księgozbiorem. W 1962 roku otrzymała pierwszy samodzielny lokal przy Rynku 29. Miała 39 metrów kwadratowych, dwie skrzynki katalogowe, oszklone szafy i karty katalogowe, które przez kolejne lata były podstawowym narzędziem wyszukiwania. Potem przyszły następne przeprowadzki, większe pomieszczenia, osobna czytelnia i wypożyczalnia. Zmieniała się też organizacyjnie. W 1975 roku została filią Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Białej Podlaskiej, a od 1999 roku działa w strukturze Biblioteki Pedagogicznej im. Heleny Radlińskiej w Siedlcach. Dziś mieści się przy ul. Józefa Piłsudskiego 9 i trudno byłoby opisać jej działalność wyłącznie przez pryzmat półek z książkami.

Przez te siedem dekad zmieniali się także ludzie odpowiedzialni za placówkę. Pierwszym kierownikiem był Romuald Mikoszewski, po nim biblioteką kierowały Teresa Jadczuk i Stefania Tomaszewska. W 1964 roku kierownictwo objęła Zofia Izdebska. W kolejnych latach placówką zarządzali Eugenia Potiopa i Jan Pietras. Od 1999 roku kieruje nią Anna Czerko. Za każdym z tych nazwisk stoi inny etap historii, inne warunki i inne wyzwania. Dzisiejsza biblioteka wyrasta z pracy kolejnych pokoleń bibliotekarzy, którzy porządkowali zbiory, tworzyli katalogi, zdobywali książki, pomagali czytelnikom, budowali kontakty ze szkołami i szukali sposobów, by placówka mogła rozwijać się mimo zmieniających się warunków.

Największa zmiana nie dotyczy jednak ani siedziby, ani liczby książek. Dotyczy samego rozumienia biblioteki. Kiedyś podstawowym problemem był dostęp do informacji. Dziś informacji mamy więcej, niż jesteśmy w stanie przeczytać. Wyszukiwarka w kilka sekund podaje tysiące odpowiedzi, ale nie mówi, która z nich jest prawdziwa, rzetelna i warta zaufania. Dlatego współczesna biblioteka coraz częściej pomaga nie w znalezieniu informacji, lecz w jej ocenie. Uczy korzystania ze źródeł, rozpoznawania manipulacji, krytycznego czytania, odpowiedzialności za słowo. Edukacja cyfrowa i medialna stała się naturalną kontynuacją dawnej pracy informacyjnej.

Podobnie zmieniało się wsparcie dla nauczycieli. Dawniej biblioteka dostarczała przede wszystkim literaturę pedagogiczną i metodyczną. Z czasem pojawiły się szkolenia z nowych technologii, narzędzi cyfrowych, zasobów internetowych i nowoczesnych metod pracy z uczniem. Dziś nauczyciel przychodzi z innymi pytaniami niż jego poprzednik kilkadziesiąt lat temu, ale nadal może liczyć na pomoc w dotarciu do materiałów, inspiracji i rozwiązań przydatnych w codziennej pracy.

Zmienił się też sam czytelnik. Przez wiele lat naturalnym odbiorcą biblioteki był nauczyciel. Dziś jej drzwi przekraczają dzieci, młodzież, studenci, seniorzy, regionaliści, twórcy, rodzice, fotografowie i mieszkańcy, którzy po prostu chcą dowiedzieć się czegoś więcej o swoim mieście, swojej rodzinie albo świecie. Czasami przychodzą po książkę. Czasami przyciąga ich spotkanie, wystawa albo warsztat. Bywa, że pierwszym kontaktem z biblioteką jest wspólny wyjazd rowerowy, fotograficzny plener czy wydarzenie poświęcone historii regionu. To nie przypadek. Współczesna biblioteka musi umieć spotkać odbiorcę tam, gdzie zaczyna się jego ciekawość.

Z tej potrzeby narodziło się wiele działań, które przez lata wpisały się w kalendarz placówki. Narodowe Czytanie ma w Łosicach już własną, wieloletnią tradycję. Są Noc Bibliotek, Jeżycjada, Tydzień Bibliotek, zajęcia literackie, spotkania autorskie i wystawy. Jest cykl „Z ciekawymi ludźmi…”, który przez lata sprowadzał do Łosic ludzi kultury, pisarzy, tłumaczy, podróżników, regionalistów, reporterów i badaczy. Gośćmi biblioteki byli m.in. Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Lech Jęczmyk, Mariola Pryzwan, Stanisław Stolarczyk, Marek Jerzman czy Philip Earl Steele. Tematy zmieniały się wraz z gośćmi i zainteresowaniami odbiorców. Raz punktem wyjścia była literatura, innym razem podróż, historia, polityka międzynarodowa, fotografia albo współczesny obieg informacji.

Szczególne miejsce zajęła fotografia. Zaczęło się od wystaw i spotkań z autorami zdjęć, ale z czasem pojawiła się potrzeba, żeby odbiorca sam wziął aparat do ręki. Tak powstały kolejne projekty, plenery i warsztaty. Przez działania związane z biblioteką przewinęły się nazwiska Jarosława Kurzawy, Adama Krasuskiego, Elżbiety Pyrki, Andrzeja Łaskiego, Mariusza Foreckiego, Tadeusza Żaczka, Zbigniewa Furmana, Ryszarda Karczmarskiego czy Wojciecha Klimali. „Fotograficzna Kapsuła Czasu”, „Łosickie Światłoczułości”, warsztaty fotografii otworkowej czy mokrego kolodionu dawały uczestnikom możliwość pracy z ludźmi, którzy fotografią zajmują się zawodowo i artystycznie. Najważniejsze było jednak to, że po warsztacie przychodził czas na własne zdjęcia, wybór kadrów i prezentację efektów. Biblioteka stawała się miejscem, w którym ktoś mógł nie tylko oglądać cudzą twórczość, ale pokazać własną.

Bardzo podobnie zmieniło się podejście do regionaliów. Materiały dotyczące Ziemi Łosickiej gromadzono od dawna. Z czasem zaczęły pełnić coraz ważniejszą rolę w pracy regionalistów, autorów publikacji, nauczycieli, uczniów i mieszkańców poszukujących informacji o konkretnych miejscowościach czy rodzinach. Szczególną wartość mają materiały przekazane przez rodzinę Józefa Rumika. Zbiory gromadzone przez regionalistę stały się źródłem wiedzy dla kolejnych osób zajmujących się historią Ziemi Łosickiej i były wykorzystywane przy powstawaniu publikacji regionalnych.

Regionalistyka ma jednak jeszcze jeden wymiar. Część wiedzy o przeszłości nie znajduje się w książkach. Jest w domowych albumach, starych dokumentach, wspomnieniach i pamięci mieszkańców. Jedno zdjęcie potrafi uruchomić wielogodzinną rozmowę: kto na nim jest, gdzie stał budynek, jak wyglądała ulica, kto jeszcze pamięta tę rodzinę. Wtedy biblioteka staje się miejscem wspólnego dochodzenia do historii. Czasem odpowiedź znajduje się w źródłach, czasem przynosi ją czytelnik. Ważne jest, żeby tę wiedzę umieć zebrać, porównać i zachować.

W tej pracy od lat obecni są regionaliści, lokalni twórcy i Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łosickiej. Biblioteka uczestniczy w przedsięwzięciach poświęconych historii i kulturze regionu, udostępnia swoje zasoby i pomaga w poszukiwaniach. W 2025 roku została uhonorowana tytułem „Zasłużony dla Ziemi Łosickiej”. Dla placówki, która od dziesięcioleci gromadzi i udostępnia materiały o regionie, jest to wyróżnienie szczególnie znaczące.

Współczesna działalność biblioteki byłaby znacznie uboższa bez partnerstw. Wiele projektów powstaje we współpracy z Miastem i Gminą Łosice, Powiatem Łosickim, Łosickim Domem Kultury, Miejsko-Gminną Biblioteką Publiczną, Powiatowym Stowarzyszeniem Animatorów Kultury, szkołami, organizacjami społecznymi, twórcami i regionalistami. Dzięki temu pomysły mogą wychodzić poza budynek biblioteki, trafiać do przestrzeni miejskiej, pleneru, szkół i innych instytucji. Taka współpraca daje również dostęp do kompetencji, kontaktów i możliwości, których pojedyncza placówka zwyczajnie by nie miała.

Po siedemdziesięciu latach biblioteka znalazła się w ciekawym miejscu także zawodowo. Kiedyś łosicka filia korzystała przede wszystkim z doświadczeń większych ośrodków i zewnętrznych szkoleń. Dziś sama ma czym się dzielić. Jej pracownicy występują jako prelegenci, prezentują swoje działania podczas konferencji, opowiadają o budowaniu partnerstw, projektach, angażowaniu czytelników i wykorzystywaniu własnych zainteresowań w pracy bibliotecznej. Doświadczenia zdobyte w niewielkiej placówce stały się przykładem dla innych bibliotek.

Za tym wszystkim stoi mały zespół. Biblioteką kieruje Anna Czerko, pracują w niej Renata Szostek i Joanna Gąska, a o codzienne funkcjonowanie placówki dba Amneta Żuk. Na co dzień są książki do opracowania, czytelnicy, zajęcia i bibliografie, ale są też projekty, wystawy, spotkania, szkolenia, współpraca z partnerami i kolejne pomysły. W małej placówce role naturalnie się przenikają. Bibliotekarz prowadzi zajęcia, organizuje wydarzenie, szuka źródeł, rozmawia z twórcą, przygotowuje wystawę, pomaga regionaliście, a za chwilę wraca do czytelnika, który przyszedł po konkretną książkę.

Ta praca była wielokrotnie dostrzegana. W 2017 roku Anna Czerko i Joanna Gąska otrzymały Dyplomy Uznania Marszałka Województwa Mazowieckiego. W tym samym roku Biblioteka Pedagogiczna w Siedlcach została uhonorowana medalem „Pro Masovia”. W 2021 roku Joanna Gąska otrzymała Nagrodę Marszałka Województwa Mazowieckiego. W 2025 roku do tych wyróżnień dołączył tytuł „Zasłużony dla Ziemi Łosickiej” przyznany łosickiej filii. Każda nagroda cieszy, ale prawdziwa historia biblioteki rozgrywa się na co dzień, poza oficjalnymi uroczystościami.

Dziś księgozbiór liczy ponad 50 tysięcy woluminów, a biblioteka ma ponad 1500 aktywnych czytelników. W roku szkolnym 2025/2026 przeprowadzono 174 zajęcia dla 2030 uczestników. Te liczby pokazują skalę, ale same nie mówią, czym jest współczesna biblioteka.

Najwięcej mówi chyba to, z czym ludzie do niej przychodzą.

Jedni szukają książki. Inni informacji do pracy, szkoły czy publikacji. Ktoś przynosi starą fotografię i pyta, czy wiadomo, kto na niej jest. Ktoś chce nauczyć się robić zdjęcia. Ktoś przychodzi posłuchać autora. Ktoś po raz pierwszy trafia tu na wystawę albo warsztat i dopiero wtedy odkrywa resztę.

Siedemdziesiąt lat temu odpowiedź na większość pytań biblioteki zaczynała się od półki z książkami. Dziś tych odpowiedzi jest znacznie więcej.

I chyba właśnie na tym polega największa zmiana. Biblioteka nie stoi w miejscu i nie czeka, aż świat do niej wróci. Sama uczy się świata, w którym żyją jej czytelnicy.

Cookies and privacy policy

The website uses cookies for the purposes necessary for the proper operation of the site, customization of the site to individual user preferences and statistics. Disabling the storage of cookies is possible in the settings of each web browser, so that no information will be collected. If you do not agree to save information in cookies, you should leave the site.

Select the cookies you accept:
Return